Dzień Ryby w Helu
Dzień Ryby za nami, ale myślami wciąż tam jesteśmy
Prognozy straszyły całodniowymi opadami, ale deszcz nas ominął i mogliśmy zrealizować wszystkie zaplanowane atrakcje.
Ponad 100 kg storni na wielkiej patelni usmażył dla Was Teatr Kulinarny Krzysztofa Górskiego. Kolejka po rybę jak zawsze była długa, ale każdy z uśmiechem czekał na spróbowanie rybki, którą złowili helscy rybacy.
Na scenie pojawiła się Złota Rybka w nieco innej odsłonie. Był to kostiumowy spektakl familijny adresowany do wszystkich grup wiekowych, wg. sztuki Jacka Zuzańskiego "The Fisherman and His Wife". Nowoczesna adaptacja znanej bajki, pełna humoru i wigoru przypowieść odesłała nas do odwiecznych pytań o naturę szczęścia.
Podczas Dnia Ryby nie mogło zabraknąć muzyki szantowej. W tym roku nasze zaproszenie przyjął zespół Własny Port, który ma świetny kontakt z publicznością i wyśmienicie przeniósł nas w atmosferę wiatru i wody.
Gwiazdą wieczoru był Czadoman, który wraz z tancerkami zrobił świetny show! Bulwar wypełniony po brzegi osobami w rożnym wieku, więc powiedzenie, że muzyka łączy pokolenia, to nie tylko puste słowa.

Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!