
„Nic nowego pod słońcem” w reżyserii Jacka Bursztynowicza to przedstawienie, skromnie anonsowane przez twórców jako „w miarę przyjemny wieczór”, zaspokoi oczekiwania najbardziej wymagających widzów.
Program uhonorowany Złotym Liściem Retro 2012 stanowi mozaikę utworów wybitnych poetów dwudziestolecia międzywojennego: Tuwima, Leśmiana, Słonimskiego, Jurandota, Kanitza, Hemara, Gałczyńskiego. Sławomir Holland jest ich jedynym wykonawcą, co pozwala mu zaprezentować pełnię aktorskich umiejętności, ponieważ jednego wieczora wciela się w wiele postaci. Prowadzi także błyskotliwą konferansjerkę łączącą zróżnicowane tematycznie utwory w przemyślaną całość, której motto zaczerpnięte z Księgi Koheleta brzmi: „Nic nowego pod słońcem".
By dowieść słuszności tej tezy, która tylko na pozór może wydawać się błędna, aktor zabiera widzów w wielopoziomową fascynującą podróż: w czasie i po różnych dziedzinach życia. Aktor, bez żadnych „wspomagaczy": scenografii czy choćby podkładu muzycznego, staje przed widownią i zręcznie szermuje słowem, które broni się samo dzięki pięknu języka, trafności spostrzeżeń i precyzyjnie skrojonej interpretacji.