Zôpùstë na Kaszëbach
Zbliżają się ZÔPUSTË – ostatnie dni karnawału na Kaszubach!
Na Kaszubach karnawał trwał od Święta Trzech Króli (6 stycznia) aż do Środy Popielcowej, ale to trzy ostatnie dni – zwane ZÔPUSTAMI – były czasem największej zabawy. Nie było wtedy mowy o oszczędzaniu – jedzono tłuste potrawy, tańczono i odwiedzano rodzinę.
"Chto w zôpùstë nie je miãsa, tego mëgi òb lato zjedzą" – mówi kaszubskie przysłowie.
(Kto w zapusty nie je mięsa, tego latem komary zjedzą! )
A co z pączkami?
Tłusty Czwartek to stosunkowo nowy zwyczaj na Kaszubach – ma tylko ok. 100 lat. Dawniej wypiekano pùrcle (okrągłe bułeczki, pierwotnie nadziewane słoniną), rùchanczi (faworki) i plińce (placki ziemniaczane). Najwięcej tych przysmaków jedzono między tłustą niedzielą a wtorkiem zapustnym.
Taniec na szczęście!
Kaszubki tańczyły wokół wiązki lnu lub kołowrotka, podskakując jak najwyżej, by len wyrósł równie wysoki. Mężczyźni wierzyli, że skoczne tańce zapewnią obfite zbiory zboża. Stąd przysłowie:
"Chto w zôpùstë nie tańcuje, tegò pchłë grëzą!"
(Kto w zapusty nie tańczy, tego pchły pogryzą! )
Maszkary – kaszubskie przebierańce!
Podczas zapustów po wsiach chodzili przebierańcy zwani maszkary – najczęściej w strojach konia, bociana, kozła czy niedźwiedzia. Bocian dziobem porywał zapustne placki, a maszkary psociły i dodawały kolorytu zabawie.
Zôpùstë u rybaków – sieci na łososie i huśtanie na nich!
Rybacy mieli własne tradycje zapustne. W poniedziałek i wtorek zapustny zbierali się u szypra, aby zszywać sieci na łososie. Po zszyciu sieć przytwierdzano do sufitu i… huśtano się na niej!
Dlaczego? Wierzono, że ten zwyczaj zapewni pomyślne połowy i obfitość ryb w nadchodzącym sezonie.
Gromnice i ochrona przed nieszczęściami
W lutym Kaszubi nie obchodzili walentynek . Zamiast tego świętowano Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego) – świece poświęcone tego dnia chroniły przed burzami i wilkami.
4 lutego, w dzień św. Agaty, święcono chleb i sól – miały one chronić domy przed piorunami i zwierzęta przed chorobami oraz ukąszeniami żmii.
Ostatni dzień – śledzik!
We wtorek zapustny – zwany dziś „śledzikiem” – kończyła się zabawa. O północy do karczmy wchodziła postać w łachmanach, trzymająca śledzia. Chowała do worka instrumenty, świecidełka i lustra – to był znak, że karnawał dobiegł końca.
Dziś karnawał kojarzy się głównie z pączkami i balami, ale dawniej był to czas głęboko zakorzenionych tradycji.

Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!